|
W zbiorowej mogile na cmentarzu w Poturzynie (gm. Telatyn) spoczywa Robert Merz, piłkarz, olimpijczyk, napastnik kadry narodowej Austrii, który zginął podczas I wojny światowej. Gminę poinformował o tym czeski historyk
Tomaš Rademacher
przygotowuje książkę o historii niemiecko-żydowskiego klubu piłkarskiego
Deutscher Fussball Club z Pragi. Klub istniał od 1896 do 1939 r., kiedy to
został zlikwidowany przez Adolfa Hitlera. Zanim to nastąpiło, w klubie grało
wielu Węgrów, Austraków, Rumunów, Anglików i Żydów. Jednym z nich był właśnie
Robert Merz, urodzony 25 listopada 1887 r. w Wiedniu.
W niemieckim wydaniu internetowej encyklopedii Wikipedia można
przeczytać, że Merz występował najczęściej na pozycji prawego łącznika.
Piłkarską karierę rozpoczął w wiedeńskim klubie Sportvereinigung, gdzie razem z
klubowym kolegą Wilhelmem Schmiegerem „tworzył duet napastników, który był nie
do powstrzymania”. To jego gra przyczyniła się do tego, że w 1905 r. wiedeński
klub wygrał w finale z drużyną MAC Budapesztu, zdobywając Puchar Challenge. W
1907 r. Merz przeprowadził się nad Mołdawę do DFC Praga. Rok później, 6 czerwca
1908, zadebiutował w narodowej reprezentacji Austrii, w meczu towarzyskim z
Anglią, który zorganizowano w rocznicę sprawowania władzy przez cesarza
Franciszka Józefa. Swoją skuteczność udowodnił po raz pierwszy w pojedynku z
Węgrami w maju 1911 r. Jego dwie bramki przyczyniły się do zwycięstwa 3 : 1.
Wraz z reprezentacją Austrii brał udział w igrzyskach olimpijskich w Sztokholmie
w 1912 r. W kadrze narodowej wystąpił łącznie 13 razy. Ostatni raz w meczu z
Węgrami rozegranym 3 maja 1914 r. Potem trafił do wojska. Zginął 30 sierpnia
1914 r. od strzału w serce, w bitwie pod Poturzynem.
Tam został pochowany.
- Nie wiedzieliśmy o tym – przyznaje Mieczysław Szaruga, sekretarz Urzędu Gminy w Telatynie, który odebrał maila od czeskiego historyka. Tomaš Rademacher prosił, aby sprawdzić czy w Telatynie lub Poturzynie został jeszcze jakiś ślad po grobie Merza lub grobach poległych tu żołnierzy austriackich. Prosił też o ewentualne wykonanie zdjęcia tego miejsca. Znajdzie się ono w książce.
- W Poturzynie jest zbiorowa mogiła żołnierzy poległych w czasie I wojny światowej. Do tej pory nie wiedzieliśmy, kto jest tam pochowany. Tym bardziej zdziwiło nas, że jest tam pochowany słynny piłkarz, olimpijczyk – mówi Szaruga.
-
Robert Merz zginął zaraz po wybuchu wojny. To była pierwsza bitwa graniczna
między Austro-Węgrami, a Rosją. Trwała prawie tydzień, od 26 sierpnia do 2
września. Jej front rozciągał się od Komarowa aż do Dołhobyczowa – opowiada Jan
Sławiński, regionalista z Telatyna.
Bitwa
zakończyła się zwycięstwem Austriaków, którzy wzięli do niewoli ok. 10 tys.
jeńców. Później jednak wojska cesarza Franciszka Józefa po klęsce pod Lwowem
musiały wycofać się na pozycje wyjściowe sprzed ofensywy.
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|