|
| O artykule |
Autor:
Kronika Tygodnia - Robert Horbaczewski
Data:
15.09.2004, 11:01
Zmiany:
15.09.2004, 11:46
Czytane:
24454x
Komentarzy:
3 [sprawdź] |
|
|
|
Pocałunek społecznie szkodliwy |
|
Całowanie jest czynnością niebezpieczną. Można za nie odpowiadać przed sądem i zostać surowo ukaranym
- Czyn należało uznać za społecznie szkodliwy w stopniu większym niż znikomy – grzmiał sąd w Tomaszowie Lub., wymierzając 20-letniemu Mariuszowi karę więzienia w zawieszeniu i grzywnę za to, że całował się ze swoją młodszą o 6 lat dziewczyną.
Mariusz niechętnie rozmawia o całej sprawie. Nie wie, co powiedzieć, aby nie narobić sobie jeszcze większych problemów. Kilka miesięcy temu Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim skazał go na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, wymierzył mu tysiąc złotych grzywny i oddał go pod nadzór kuratora za to, że wielokrotnie całował się ze swoją dziewczyną.
- Ta cała sprawa sądowa to jedna wielka głupota. Jak za coś takiego można skazać? – pyta Mariusz.
Dlatego napisał do Sądu Okręgowego w Zamościu: „Zostałem surowo ukarany za czyn, który budzi śmiech publiczny. Za pocałowanie kogoś można zostać skazanym, podczas gdy inne poważne afery w Polsce są umarzane lub ulegają przedawnieniu”.
- Przecież to jest normalne, że dwoje ludzi, którzy się spotykają, starają się wyrazić jakoś swoje uczucia. A ona jest bardziej dojrzała niż wygląda – mówi Mariusz.
Bara, bara, bara
We wsi również mówią, że Iwona, jak na swój wiek, wygląda dojrzale. Kobiece kształty, zaokrąglone tu gdzie trzeba, widoczne piersi, plus nieco prowokujące i kokietujące zachowanie. Podobała się chłopakom.
Mariusz mieszka w tej samej wsi, jakieś pół kilometra dalej. Nie zwracał wcześniej na nią uwagi. Wpadła mu w oko pod koniec ubiegłorocznego karnawału, ale tak naprawdę zaczęli ze sobą chodzić dopiero w maju.
- Co mi się w niej spodobało? Tak ogólnie mi się spodobała – mówi Mariusz.
Iwonie randki ze starszym chłopakiem imponowały. Widziała zazdrosne spojrzenia koleżanek, nawet tych starszych. Mariusz - miły, przystojny, pracowity - we wsi uchodzi za niezłą partię.
Amor zrobił swoje. Spotykali się kilka razy w tygodniu. Mariusz przychodził do Iwony, godzinami siedzieli i gadali na ławeczce przed domem. Spacerowali po wsi. Chodzili do lasu, na ogniska. Spotykali się na zabawach. Jak to zakochani – trzymali się za ręce, przytulali. Czy się też całowali? Mariusz nie chce odpowiedzieć na to pytanie. To właśnie przez całusy ma kłopoty i woli milczeć. Świadkowie twierdzą, że tak. Wielokrotnie. Zresztą, jaka para się nie całuje. Całują się nawet 12-latkowie na dyskotekach w szkole. Całowanie pokazują w telewizji i w gazetach. Co to za chodzenie ze sobą bez pocałunków.
Riki tiki tak
Afera zrobiła się nagle. W poniedziałek, 21 lipca ubiegłego roku, Iwona wraz ze znajomymi z klasy gimnazjalnej, poszła na ognisko nad staw. Wypiła piwo, a potem wraz z resztą ferajny flaszkę wódki. Alkohol i upał zrobiły swoje. Nastoletni współbiesiadnicy nie mieli sił ani ochoty zawracać sobie głowy pijaną w sztok dziewczyną. Śpiącą zostawili samą nad stawem. Natknął się na nią przypadkowo spacerowicz. Powiadomił pogotowie. Przybyły na miejsce lekarz zaalarmował policję. Podejrzewał, że dziewczyna została zgwałcona – leżała w nienaturalnej pozycji, z zakasaną wysoko sukienką.
- Lekarz pospieszył się z tym alarmem. Żadnego gwałtu nie było. W ten sposób uruchomił całą prawną machinę. A cała sprawa to burza w szklance wody, nie warta zachodu i całego zamieszania. Jak to teraz młodzież – opowiada dziś jeden z policjantów, przeprowadzający wówczas czynności.
Chociaż gwałtu nie było, okazało się, że 14-latka miała już kontakty seksualne. Seks z nieletnimi jest karany i to surowo. Do pracy zabrał się prokurator. Pierwsze podejrzenie padło właśnie na Mariusza. Chłopak zaprzeczał, aby kiedykolwiek spał z dziewczyną. Przesłuchany przez policjantów tłumaczył, że owszem przytulał ją, obejmował, czasami całował, ale nigdy nie posunął się dalej. To samo mówiła Iwona.
Prokurator nie mając dowodów na to, że Mariusz kochał się z dziewczyną, umorzył śledztwo w sprawie gwałtu i współżycia seksualnego z nieletnią. Oskarżył go natomiast o to, że od maja do lipca 2003 r. wielokrotnie doprowadził małoletnią Iwonę do poddania się innej czynności seksualnej przez wielokrotne całowanie się z nią. Przestępstwo „innej czynności seksualnej” jest nie byle jakie, bo zagrożone karą 10 lat więzienia.
Jeśli masz ochotę
Sprawa trafiła do sądu. W procesie Mariusz, choć nie zaprzeczał, że zna dziewczynę i mu się podoba, nie przyznał się do zarzutów. Twierdził, że nie zaglądał dziewczynie w dowód i wiedział, ile ma dokładnie lat. Przekonywał, że nie miał złych zamiarów. Iwona chcą go bronić odwołała swoje wcześniejsze wyjaśnienia i stwierdziła, że nigdy się z nim nie całowała i nie przytulała. Oświadczyła, że nadal zależy jej na Mariuszu. Sąd powołał biegłą psycholog. Ta stwierdziła, że w procesie dziewczyna kłamie, a prawdę mówiła wcześniej – przesłuchującym ją policjantom, bezpośrednio po zdarzeniu.
Srogi sąd uznał, że wina Mariusza nie budzi wątpliwości. Rozkochał dziewczynę i wzbudził u niej żądze. W uzasadnieniu wyroku grzmiał, że zachowanie chłopaka nie miało charakteru incydentalnego, lecz trwało przez kilka miesięcy, a czyn którego się dopuścił należało uznać za społecznie szkodliwy w stopniu większym niż znikomy.
- Dopuścił się popełnienia zarzucanego mu czynu, działając umyślnie w zamiarze bezpośrednim, bowiem był w pełni świadomy, że pokrzywdzona nie skończyła jeszcze 15 lat – argumentował surowy sąd, skazując go na półtora roku więzienia, wykonanie kary warunkowo zawieszając na 3 lata próby.
Daj mi jakiś znak
Mariusz wyrokiem był zaskoczony. Złożył więc apelację, domagając się uniewinnienia lub powtórnego zbadania sprawy. Wynajęty przez niego adwokat napisał, że: „sąd niesłusznie przyjął, iż jeżeli dwoje ludzi, nawet małoletnich całuje się, to jest to inna czynność seksualna podlegająca karze”. Wytknął też, że tomaszowski sąd nie ustalił, na czym to całowanie miało polegać. Czy były to pocałunki na powitanie i pożegnanie czyli tzw. „całuski”, czy też pocałunki miłosne. A to, zdaniem adwokata, ma kolosalne znaczenie dla karalności jego klienta.
Sąd Okręgowy w Zamościu uznał, że uniewinnienie byłoby przedwczesne. Stwierdził natomiast, że tomaszowski sąd zbyt pochopnie wydał wyrok. Proces przeprowadził bowiem za mało wnikliwie i pobieżnie, zaś swoje stanowisko uzasadnił zbyt lakoniczne.
- Rację ma skarżący, że sąd nie ustalił, jakiego rodzaju były to pocałunki – zawyrokował Sąd Okręgowy w Zamościu, w składzie trzech zawodowych sędziów.
Sprawa rozpoczęła się przed sądem w Tomaszowie Lubelskim od nowa. Mariusz twierdzi, że Iwona podoba mu się nadal. Iwona, że wciąż czuje coś do Mariusza. Na randki umawiać się będą w majestacie prawa w sądzie.
Co oznacza pocałunek?
-l Pocałunek w czoło to wyraz uczuć „rodzicielskich”; niesie za sobą obietnicę bezpieczeństwa, opieki i zaufania. Całując w ten sposób wybranka komunikujemy mu chęć wsparcia i dodania otuchy.
- Całus w policzek to przypieczętowanie przyjaźni. Wyraża naszą lojalność, życzliwość oraz poczucie duchowej bliskości.
- Ucałowanie wierzchu dłoni jest wyrazem naszego szacunku wobec danej osoby. Dodatkowo komunikuje oficjalny charakter naszych relacji.
- Całus w nosek to element przekomarzania się z partnerem. W ten sposób mówimy, że będziemy pobłażliwi wobec jego pomysłów, choć tak naprawdę nie traktujemy ich serio.
- Krótki pocałunek w usta to obietnica rychłej zmiany naszej relacji, deklaracja czułości i tlącej się już miłości.
- Przesłanie całusa dłonią w powietrzu to znak, że nie ma nas już myślami przy danej osobie, jeśli chcemy okazać jej serdeczność nie czekajmy zatem aż odjedzie.
- Pocałunek francuski to wyraz erotycznego pożądania i zaproszenie do kontynuacji gry miłosnej.
- Ucałowanie wnętrza dłoni wyraża niepewność, co do charakteru związku. Jest zarazem pytaniem o to, czy druga strona zgadza się na przekroczenie granic zwykłej znajomości.
- Całus w ucho to frywolna zaczepka, ale i zapowiedź, że niełatwo dasz się poskromić.
- Ucałowanie stopy to wyraz głębokiego oddania i deklaracja dozgonnej miłości, nawet, jeśli nie może być odwzajemniona.
- Pocałunek w kark to prośba, abyś wreszcie oderwał się od swojego komputera!
Na podstawie serwisu internetowego Sympatia
Czy pocałunek to grzech?
Ksiądz Tomasz Źwiernik, duszpasterz parafii pw. Św. Michała Archanioła w Zamościu.
Pan Jezus powiedział, że wszelkie zło rodzi się w sercu człowieka. Jeśli nadajemy pewnym swoim czynom złą motywację to popełniamy grzech. Choćby pocałunek Judasza. Sam w sobie był to czyn piękny, wyrażający uczucia. Chociaż w zewnętrznym odbiorze wyglądał identycznie jak pocałunek przyjacielski, ale wykorzystany został do zdrady. Dlatego ważna jest wewnętrzna motywacja i szczerość intencji, dlaczego coś robię? Czy tylko dlatego, że chcę zaciągnąć swoją koleżankę do łóżka? Jeśli więc pocałunek wyraża czystą miłość lub przyjaźń i nie prowadzi do lubieżności, to w nauce kościoła nie jest grzechem.
Kościół nie mówi, kiedy i w jakim wieku można się całować. Trzeba jednak podkreślić, że 20-letni mężczyzna ma inne potrzeby niż 14-letnia dziewczyna. Inne mogą być ich oczekiwania i wrażliwość oraz świadomość. Pocałunek ma też swoje jednak granice. Może być nawet namiętny, o ile nie przekracza tej delikatnej granicy, po której jest już tylko krok, aby z miłości przejść do czegoś co jest nieczyste i złe. Na przykład pocałunek, który ma w założeniu doprowadzić dziewczynę do uległości i współżycia.
Kwestia ludzi religijnych i wierzących to kwestia pewnych nakazów i zakazów, ale nawet ludzie niewierzący mają świadomość, że istnieje pewna granica, na przekroczenie której trzeba poczekać i dojrzeć do niej.
Prawo jest stanowcze
Rozmowa z sędzią Jerzym Rusinem, rzecznikiem prasowym Sądu Okręgowego w Zamościu
Co stoi na przeszkodzie, aby zakochany 20-latek nie mógł całować się z zakochaną w nim 14-latką. Czy karzący sąd nie zachowuje się czasami jak słoń w składzie porcelany.
- To delikatna sprawa. Trzeba z jednej strony chronić małoletniego przed przedwczesną inicjacją seksualną, z drugiej strony bezsporne jest, że granica tej inicjacji obniża się. Mamy takie prawo, jakie mamy i sędziowie muszą je stosować.
Czy zgoda dziewczyny, a nawet jej inicjatywa nie ma żadnego znaczenia?
- Zgoda osoby, która nie ukończyła 15 roku życia, na obcowanie płciowe lub poddanie się czy też wykonywanie innej czynności seksualnej jest w tym przypadku bez znaczenia. Sprawca takich czynów zawsze popełnia przestępstwo.
A jak rozumieć pojęcie „inne czynności seksualne”.
- To takie
zachowanie, które nie mieści się w pojęciu obcowania płciowego, a które związane
jest z szeroko rozumianym życiem płciowym człowieka. Może polegać nie tylko na
fizycznym, ale i na intelektualnym zaangażowaniu ofiary o charakterze
seksualnym. Orzecznictwo mówi, że to także sytuacje, w których sprawca
zmierzając do pobudzenia lub zaspokojenia swojego popędu płciowego dotyka
narządów płciowych ofiary, choćby poprzez bieliznę lub odzież, albo podejmuje
inne czynności w zetknięciu z ciałem ofiary, na przykład poprzez pieszczoty i
pocałunki.
R E K L A M A
Więcej informacji na stronie Kroniki Tygodnia
Skomentuj ten artykuł
Drukuj ten artykuł
|
Informacje opublikowane przez INTERNAUTÓW nie podlegają cenzurze. Właściciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadają za treść zamieszczonych materiałów, tekstów i komentarzy! Jeżeli zawartość nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to głowna treść tej strony jest kopią znalezioną w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net są dokonywane za zgodą autorów lub właścicieli, serwis roztocze.net nie jest w żaden sposób związany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich treść. |
| Komentarze |
[do góry] |
Autor:
ali
Tytuł:
Pocałunek społecznie szkodliwy
|
Wysłane: 2010-06-08 21:24:48 |
Prawo mamy, jakie mamy. Nie oznacza to jednak aby sędziowie w jego egzekwowaniu nie używali rozumu, który też mamy. A właściwie powinniśmy mieć.
Bezmyślne stosowanie prawa spycha ten piękny kraj nad Wisłą coraz bardziej do ciemnogrodu. |
Autor:
jasio
Tytuł:
paranoja
|
Wysłane: 2010-06-19 18:03:11 |
|
To jakaś paranoja. Za pocałunek do więzienia, a może sądy zajęłyby się "lodami" zbycha mira itp PeOwcom |
Autor:
czesio.mog
Tytuł:
umowa
|
Wysłane: 2011-10-17 11:14:24 |
Pracując w Anglii podpisałem umowę w której było również jak się
nie można w pracy zachowywać.W jednym z punktów jest zabronione
lubieżne spoglądanie.To niby jakie to jest?Bo nikt z moich znajomych nie wie
Jeżeli z zachodu przyłażą różne durnoty nie znaczy że musimy je
powielać |
dodaj komentarz |
|