Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - �ycie spo�eczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 Szukaj:
Google   
  strona g��wna/newsroom  
 O artykule
Autor: Andrzej Molik Kurier Lubelski
Data: 23.07.2002, 5:01
Zmiany: 23.07.2002, 5:01
Czytane: 3879x
Komentarzy: 0 [sprawdďż˝]
   Kultura i rozrywka
Archiwum: 3880   Archiwum>>
Co siďż˝ dzieje na Forum?
Zapisz siďż˝!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzieďż˝ w twojej poczcie email.
Obrazy Sierko-Filipowskiej w Nadrzeczu  
W Domu Służebnym Polskiej Sztuce Słowa, Muzyki i Obrazu w podbiłgorajskim Nadrzeczu jeszcze tylko przez trzy dni, do czwartku, można obejrzeć niezwykłe obrazy Joanny Sierko-Filipowskiej.

Wystarczy kilka kilometrów przed Biłgorajem skręcić z trasy Lublin – Przemyśl w lewo, by 3 km dalej znaleźć się przed pięknym gospodarstwem prowadzonym przez Fundację Kresy 2000, a dokładnie przez jej założycieli, aktorskie małżeństwo Alicję Jachiewicz i Stefana Szmidta. Pomiędzy drzewami wisi duże płótno z wymalowanym na nim widokiem równie sielankowym jak otoczenie, w którym się znaleźliśmy.
Obraz jest zaproszeniem w świat malarstwa Joanny Sierko-Filipowskiej, absolwentki Wydziału Grafiki warszawskiej ASP, dziś zamieszkałej w podstołecznym Komorowie. Nie jest wykluczone, że ze swego Komorowa udaje się niekiedy na wycieczki pod pobliski Łowicz, tam gdzie Nieborów, a za nim Arkadia.

Ten park romantyczno-sentymentalny założony w 1778 r. przez księżnę Helenę Radziwiłłową, nawiązujący do leśnego kraju na Peloponezie, według Wergilego krainy prostoty i szczęśliwości, zda się patronować obrazom pani Joanny. Pełno w nich zobrazowań widoków tak pięknych, że chciałoby się je nazwać landszaftami, a to zawsze będzie oznaczać ocieranie się przez artystkę o kicz. Zacieniony zakątek wśród sitowia i gęstej zieleni ze „Świątyni dumania”, rozkwiecona łąka ściągana przez młodzieńców jak narzuta z nagiej piękności w „Budzeniu Wiosny”, wodne uroczysko ze wschodzącym księżycem w pełni z „Nocy świętojańskiej” zdają się być taką esencją przyrody, jaką da się ukształtować jedynie sztucznie, dla potrzeb arkadyjskiego parku czy jaka króluje w obrazach prymitywistów. Ale to tylko odbiór powierzchowny.
Jeśli wierzyć Andrzejowi Zaniewskiemu, autorowi tekstu do katalogu, wszyscy piszący dotychczas o malarstwie Joanny podkreślali sielankowość wewnętrznej atmosfery jej płócien i rozsnuwali analityczne dociekania dotyczące jej związków z różnymi obszarami tradycji, od sztuki naiwnej poczynając, poporzez malarstwo wiktoriańskie, aż po Wojtkiewicza, Malczewskiego, Podkowińskiego, Mehoffera. Krytyk nie wspomina o malarzu, którego twórczość niewątpliwie musiała mieć na nią wpływ. Chodzi mi o Nicolasa Poussina, wielkiego XVII-wiecznego malarza francuskiego. Jest w Luwrze jego obraz zatytułowany „Pasterze arkadyjscy”, na którym widać grobowiec z napisem „Et in Arcadia ego”. Owo „I ja (żyłem) w Arkadii” znaczy w sielance, w idealnym ziemskim życiu obecna jest zawsze śmierć. Arkadia malarki z Komorowa to nie jest bukoliczna kraina szczęśliwości. To smutna Arkadia. Arkadia egzystencjalnie refleksyjna.

Zaludniają ją piękne anioły, ale to mogą być też anioły śmierci. W obrazie tak właśnie zatytułowanym „Anioł i śmierć” różnić się będą kolorem skrzydeł. Mają tę samą twarz pięknej kobiety (podwójny autoportret?), tyle, że na diabelskim obliczu widać okrutny grymas. Memento mori – przypomina 42-letnia artystka. Chociaż Sierko-Filipowska potrafi też zażartować, jak w „Przed odlotem”, gdzie anioły zawiązują buty, jak w „Trzech muszkieterach”, gdzie za wiejskimi chłopaczkami wiszą na płocie francuskie kapelusze zdobne w pióra, jak w „Amorach”, gdzie anioł zostawił swe skrzydła przed gankiem ukwieconego domu, wydźwięk całości jest bardzo poważny. Może najlepiej jej sens zawiera się w niewinnym niby-obrazku, gdzie dziewczynka puszcza na podwórku bańki mydlane. Jego tytuł rozwiewa wątpliwości. Brzmi: „Między piekłem i niebem”.










R E K L A M A




Skomentuj ten artykuďż˝
Drukuj ten artykuďż˝
Informacje opublikowane przez INTERNAUT�W nie podlegaj� cenzurze. W�a�ciciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadaj� za tre�� zamieszczonych materia��w, tekst�w i komentarzy! Je�eli zawarto�� nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to g�owna tre�� tej strony jest kopi� znalezion� w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net s� dokonywane za zgod� autor�w lub w�a�cicieli, serwis roztocze.net nie jest w �aden spos�b zwi�zany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich tre��.
Komentarze [do g�ry]
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - roztocze.net - P.Rogalski & R.Moteka]