Region - Gospodarka i polityka - Kultura i rozrywka - �ycie spo�eczne - Sport - Edukacja - Komunikaty ROL
 Szukaj:
Google   
  strona g��wna/newsroom  
 O artykule
Autor: Kronika Tygodnia - Marek Sztochel
Data: 8.07.2002, 11:01
Zmiany: 8.07.2002, 11:01
Czytane: 3354x
Komentarzy: 0 [sprawdďż˝]
test
   Sport
Archiwum: 3067   Archiwum>>
Co siďż˝ dzieje na Forum?
Zapisz siďż˝!
Elektroniczy biuletyn ROL
co tydzieďż˝ w twojej poczcie email.
Obcokrajowcy w Hetmanie  

W 1989 roku polskie granice stanęły otworem dla piłkarzy obcych nacji. Jako pierwsi wykorzystali to działacze pierwszoligowej wówczas Jagiellonii Białystok, którzy z wyższej ligi radzieckiej sprowadzili trzech Litwinów. Od tego czasu do końca ostatniego sezonu w samej tylko ekstraklasie grało 215 obcokrajowców, a w II lidze - jeszcze więcej.

Pierwszy zawodnik obcej narodowości przybył do Zamościa 12 lat temu, gdy Hetman występował w III lidze. Był nim niezapomniany Kobzew. Później grało ich jeszcze trzynastu.

Władimir Kobzew (Rosja). Walnie przyczynił się do awansu Hetmana do II ligi. Przez wielu uznawany za najlepszego napastnika w historii zamojskiego klubu. W II lidze jesienią 1992 roku rozegrał 16 spotkań i zdobył 5 goli. Wiosną'93 był już zawodnikiem Polonii Warszawa, dla której strzelił bramkę w meczu z Hetmanem. Z zespołem "Czarnych Koszul" występował w I lidze.

Władimir Jurczenko (Ukraina). Najskuteczniejszy z obcokrajowców grających w Hetmanie, w II lidze (strzelił 7 goli). Przybył z pierwszoligowej Stali Stalowa Wola. Był niezwykle pożytecznym zawodnikiem, grającym na niewdzięcznej pozycji defensywnego pomocnika. Mimo zadań obronnych inicjował wiele akcji ofensywnych. Znakomicie uderzał piłkę z dystansu. W sezonach 1992/93 i 1993/94 wystąpił w 57 meczach, po czym przeszedł do świdnickiej Avii.

Iwan Polny (Ukraina). Trzeci w kolejności wyjątkowo trafny zagraniczny nabytek Hetmana. Dziś wielu kibiców mówi, że takiego środkowego obrońcy w Hetmanie dawno nie było i prędko nie będzie. W sezonach 1993/94 i 1994/95, w barwach Hetmana rozegrał 50 spotkań, w których raz trafił do siatki rywala.

Josef Parilak (Słowacja). Pokazał się jako napastnik wysokiej klasy, jednak zbyt mało zdobywał bramek - w barwach Hetmana strzelił tylko jedną. Grał w 15 meczach wiosną 1995 roku.

Sławomir Serecun (Słowacja). Przez dwa sezony (1995/96 i 1996/97) rozegrał 37 spotkań na pozycji kryjącego obrońcy lub defensywnego pomocnika. Trudno je jednak zaliczyć do udanych, gdyż naszpikowany zawodnikami z pierwszoligową przeszłością Hetman cudem unikał degradacji. Na rok pozostał jeszcze w Zamościu, ale nie zagrał ani jednego spotkania, chociaż wiele razy siedział na ławce rezerwowych.

Włodzimierz Salij (Ukraina). Obrońca kryjący, który grał w tym samym okresie co Serecun. Z tą różnicą, że jego pobyt przedłużył się o dwa nieudane sezony, w których występował od przypadku do przypadku. Ogółem zagrał w 41 meczach, strzelił jedną bramkę.

Andrzej Wasylitczuk (Ukraina). Od lipca 1997 roku przez cztery sezony poprawnie kierował zamojską obroną. Potrafił naprawiać wiele błędów partnerów, dzięki temu grało im się pewniej. Po poważnej kontuzji odniesionej wiosną 2000 roku miał kłopoty z powrotem do podstawowej jedenastki. Spośród wszystkich obcokrajowców rozegrał największą ilość spotkań w zamojskim zespole (80 meczów, 1 gol).

Andrzej Geto (Ukraina). Nietrafny nabytek. Napastnik. Zagrał tylko w 4 meczach jesienią '97.

Marcello Rosseto (Brazylia). W lidze brazylijskiej grał na pozycji libero i to w nie byle jakim klubie (Attletico Paranaense Kurytyba), a w Hetmanie jesienią'97 w siedmiu meczach na pozycji defensywnego pomocnika. Wielkie rozczarowanie.

Ismaell Thomazzi (Brazylia). Przybył z tego samego klubu co Rosseto. Gdyby nie włoskie pochodzenie obydwu zawodników, można by było kwestionować twierdzenie, że każdy chłopak z Brazylii rodzi się wielkim piłkarzem. W siedmiu początkowych meczach sezonu 1997/98 wchodził na boisko z ławki rezerwowych i nie sprawdził się jako zmiennik.

Napoleon Amaefule (Nigeria). Z wielkiej chmury mały deszcz. Wiosną '99 rozegrał 10 spotkań w ataku Hetmana i nie strzelił - nawet słabym rywalom - ani jednej bramki. Po opuszczeniu Zamościa grał w kilku klubach drugoligowych.

Włodzimierz Fedoczenko (Ukraina). Tylko przez jeden sezon (1999/2000) reprezentował zamojskie barwy. Rozegrał 39 spotkań, strzelił jednego gola. Określano go mianem zawodnika do "łatania dziur" - chociaż najczęściej grał jako defensywny pomocnik, równie dobrze spisywał się zastępując kolegów na innych pozycjach, m.in. Wasylitczuka na pozycji libero.

Walery Bakhno (Białoruś). Jesienią 2000 roku, po dyskwalifikacji Ziarkowskiego i Pidka, wystąpił w 5 meczach jako napastnik. Zdobył jedną bramkę. Nie spełnił pokładanych oczekiwań.

Andriej Bakhno (Białoruś). Lewy pomocnik. W sezonie 2000/2001 i na początku następnego zagrał łącznie w 15 meczach. Raz trafił do bramki rywala. Wielki talent, wielkie możliwości i jeszcze większe rozczarowanie. Dostawał wiele szans. Żadnej nie potrafił wykorzystać, by na stałe zagościć w podstawowej jedenastce.

Wiosną tego roku po raz pierwszy od 12 lat w kadrze Hetmana nie znalazł się ani jeden piłkarz z zagranicy. Być może w najbliższym sezonie w zamojskim zespole znów zobaczymy obcokrajowców, gdyż dość dobrze w spotkaniach sparingowych wypadli testowani Serbowie: Cosić, Jovanović i Tosić.

 










R E K L A M A






Wi�cej informacji na stronie Kroniki Tygodnia

Skomentuj ten artykuďż˝
Drukuj ten artykuďż˝
Informacje opublikowane przez INTERNAUT�W nie podlegaj� cenzurze. W�a�ciciele i redakcja Roztocze Online (www.roztocze.net) nie odpowiadaj� za tre�� zamieszczonych materia��w, tekst�w i komentarzy! Je�eli zawarto�� nie jest sygnowana "Roztocze.net" lub "Roztocze Online" to g�owna tre�� tej strony jest kopi� znalezion� w sieci internet.
Kopie stron internetowych zamieszczane w serwisie roztocze.net s� dokonywane za zgod� autor�w lub w�a�cicieli, serwis roztocze.net nie jest w �aden spos�b zwi�zany z autorami takich strony i nie odpowiada za ich tre��.
Komentarze [do g�ry]
dodaj komentarz
[Kontakt] [Reklama] [© Roztocze Online - roztocze.net - P.Rogalski & R.Moteka]