|
Kamienice ormiańskie (Autor: Urszula Fidecka,
wyd. Muzeum Okręgowe, Zamość 1990)
|
Gmina ormiańska
w Zamościu |
|
| |
W końcu wieku XVI kanclerz wielki koronny Jan Zamoyski rozpoczął
realizację swoich zamierzeń, zakładając w centrum Korony i Litwy
nowe miasto ZAMOŚĆ - dzieło renesansowej urbanistyki. Zaprojektował
je i nadzorował Bernardo Morando, architekt pochodzący z Włoch.
Pierwszy etap wytyczania miasta i prac wstępnych rozpoczęto w
latach 1579-80, ale rzeczywista akcja budowlana ruszyła od 1581
r. Prowadzono prace zmierzające do zapełnienia siatki ulic i placów:
domami, pałacem, arsenałem, ratuszem, akademią, kościołem, wznoszono
fortyfikacje i bramy miejskie, uruchomiono także wodociągi i kanały.
Dogodna lokalizacja miasta przy skrzyżowaniu dwóch ważnych traktów
komunikacyjnych lwowskiego i ruskiego oraz korzyści wypływające
z dwóch dokumentów prawnych (aktu lokacyjnego wydanego przez Kanclerza
i przywileju króla Stefana Batorego) stwarzały odpowiednie warunki
dla napływających osiedleńców. Według zamysłów Zamoyskiego Zamość
miał się stać ośrodkiem handlu i rzemiosła, a ludność musiała
być wyznania katolickiego.
Wkrótce jednak doszedł do wniosku, że ograniczenie wyznaniowe
nie przyczyni się do szybkiego rozwoju miasta. Wydał więc odpowiednie
przywileje w 1585 r. Ormianom, nieco później Żydom Sefardyjskim
i Grekom, zezwalając na osiedlanie się tych nacji w Zamościu.
Prezentowane tam warunki - takie same prawa i wolność jak dla
ogółu mieszkańców, opieka, bezpieczeństwo, wolność wyznania, teren
pod własny kościół i zabudowę mieszkaniową - stały się zachętą
dla licznie przybywających, głównie z Armenii, Persji i Turcji
- Ormian. Rok 1589 przyniósł im kolejne przywileje, z których
najważniejszy dotyczył zezwolenia na własne sądownictwo oraz na
wybór urzędu wójtowsko-ławniczego.
Gmina ormiańska uzyskała niezależność od władz miejskich. W latach
1589-1593 nastąpił duży napływ ludności ormiańskiej. Zasiedlili
oni działki we wschodniej części pierzei północnej Rynku Wielkiego
i w jej przedłużeniu - po obu stronach ulicy, która już w 1591
r. była zwana "Ormiańską".
Należały do nich także działki północnej części pierzei wschodniej,
jedna w pierzei zachodniej Rynku Wielkiego, plac pod zabudowania
kościelne u wylotu ulic Ormiańskiej i Hrubieszowskiej
(dziś teren lokalizacji "Hotelu Renesans"), oraz parcele i łany
rolne na Przedmieściu Lwowskim.
Potwierdzenie dotychczasowych przywilejów przez Kolejnego Ordynata
Tomasza, lepsze warunki niż w gminach innych miast, uchodźstwo
polityczne z Kamieńca Podolskiego i Jazłowca,
a także sprowadzanie krewnych spowodowało, że w pierwszej połowie
XVII wieku nastąpił dalszy znaczny przypływ ludności ormiańskiej.
Był to okres największego rozkwitu gminy , która zdobyła prymat
w życiu gospodarczym i społecznym miasta.
Ruchliwość, przedsiębiorczość i wybitne zdolności handlowe Ormian
spowodowały, że pokrywali oni niemal całkowicie potrzeby konsumpcyjne
rynku lokalnego, jednocześnie zapewniając sobie znaczny udział
w handlu zagranicznym Polski.
To wszystko sprawiło, że w stosunkowo niedługim czasie nastąpił
wzrost zamożności nacji. Niektóre rodziny dorobiły się dużych
fortun. Znalazło to odzwierciedlenie w przedsięwzięciach budowlanych.
Ormianie wznosili w tym czasie najpiękniejsze i najbardziej ozdobne
kamienice w mieście. Szczególnie wyróżniał się tu kompleks kamienic
w narożniku północno-wschodnim Rynku Wielkiego. Dotychczasowy
drewniany kościółek zastąpili okazałą świątynią konsekrowaną w
1645 roku. Ormianie cieszyli się dużym uznaniem wśród pozostałych
mieszkańców Zamościa, piastowali godności miejskie. Wspólne cele,
przyjazne współżycie z nacją polską więzy pokrewieństwa spowodowały,
że następowała systematyczna polonizacja ludności ormiańskiej
i asymilacja cech właściwych dla Ormian przez ludność polską.
Z czasem gmina ormiańska coraz bardziej zatracała swą orientalnością
odrębność.
Lata końca XVII wieku nie byty już tak pomyślne. Klęski pożarów
hamowały rozwój miasta. Spadek zapotrzebowania na towary wschodnie,
długotrwałe procesy rodzinne i wydarzenia polityczne powodowały
ubożenie Ormian i systematyczne zmniejszanie się ich liczebności.
Proces ten nasilił się jeszcze bardziej w I połowie XVIII wieku,
kiedy to w 1738 r. doszło do likwidacji gminy. Nie poskutkowały
próby ratowania tej sytuacji czynione przez Ordynata Klemensa,
który w 1760 roku wydał uniwersał odnawiający wszystkie poprzednie
uprawnienia, a także gwarantujący uprzywilejowanie w stosunku
do nacji żydowskiej.
Liczebność Żydów w tym czasie wzrastała gwałtownie, tak iż stanowiąc
25% ogólnej liczby mieszkańców, zdominowali rynek gospodarczy
Zamościa i wyeliminowali z niego Ormain.
W roku 1802 władze austriackie nakazały kasatę kościoła ormiańskiego,
którego budynek rozebrano w latach 1826-27. Gmina ormiańska praktycznie
przestała istnieć.
Pamięć o niej trwa jednak do dziś dzięki spuściźnie w postaci
pięknych kamienic o specyficznym orientalnym charakterze.
|
| Zabudowa bloku ormiańskiego |
|
| |
Pierwsze
domy w Zamościu zbudowane zostały w 1581 r. i od tego czasu
rozpoczynają się również dzieje zabudowy działek ormiańskich
przy Rynku Wielkim.
Dzięki lustracji z 1591 r. wiadomo, że między ulicą przy nowowznoszonym
ratuszu, a kolejną przecznicą (dziś ul. Bazyliańska) znajdowało
się dziewięć działek w tym pięć w pierzei północnej rynku
i cztery poza nią. Na każdej z nich zabudowa określona jest
jako "dom", a na dwóch przedostatnich jako "domek".
|
|
 |
Zintegrowanie pierwotnego zagospodarowania parceli
pozostaje do dziś w znacznej mierze hipotezą. Północna część działki
była zapewne swoistym "zapleczem budowy", część południową przeznaczono
na zabudowę mieszkalno-użytkową. W tym miejscu wznoszono jednocześnie
mury kondygnacji piwnic docelowego domu i siedzibę w głębi tymczasową,
niedrogą, łatwą do rozebrania, czyli zapewne w konstrukcji drewnianej,
bądź wręcz drewnianą,
Przewidywano układ trzytraktowy, w którym po zasiedleniu
traktu frontowego, można by było kontynuować budowę w traktach
następnych. W pierwszych traktach wznoszono domy parterowe, lub
być może z niskim piętrem w rodzaju mezzanina, z dachami dwuspadowymi
o układzie szczytowym. Poprzedzały je zapewne, wzmiankowane w
relacji Włocha Vanozzi odwiedzającego Zamość w 1596 r. -- podcienia.
W pierwszym trakcie piwnic i parteru mieściły się po dwie izby
połączone otworem przejściowym.
Jednobiegowe schody z piwnicy na parter zlokalizowane były w jednej
z tych izb. Kuchnie organizowano w drugim trakcie. Zaplecze gospodarcze
było drewniane. Nie można ustalić konkretnego przedziału czasu,
w jakim te pierwsze domy powstały. Stopień zaawansowania budowy
nie był najlepszy, skoro Zamoyski w 1599 r. musiał uciec się do
gróźb, by skłonić właścicieli działek do szybszego wykańczania
lub wręcz budowania. Taki stan trwał do II ćwierci XVII wieku.
Po okresie stagnacji, jaki nastąpił po śmierci fundatora miasta
(1605 r.) nowym bodźcem w latach 30-tych stały się apele i zarządzenia
kolejnego Ordynata Tomasza, dopingujące do budowy domów murowanych.
Być może owo "...spisywanie opornych właścicieli którzy następnie
byli pozbawiani posesji..." było powodem znacznych zmian własnościowych
i inicjacją wzmożonego ruchu budowlanego.
W strefie rynkowej od owych lat do 3 ćw. XVII wieku wznoszono,
z jednoczesną adaptacją części murów z poprzedniego okresu, kamienice
trzytraktowe, piętrowe, poprzedzone podcieniem dwu lub trzytraktowym,
zwieńczone dachem pogrążonym krytym gontem. Program rozplanowania
ich wnętrz był również ujednolicony, choć w zależności od zamożności
właścicieli realizowany od razu, bądź stopniowo.
Pierwszy trakt parteru kamienic mieścił dwa sklepione pomieszczenia,
z których jedno było szeroką sienią, skręcającą w trakcie drugim
i tworzącą wąski przechód na dziedziniec - w trzecim. W drugim
trakcie znajdowały się ciemne kuchnie i schody na piętro. Zdarzały
się też dodatkowe izdebki i oddzielne zejścia do piwnic. W trzecim
trakcie mieściły się wielkie izby tylne przykryte stropami belkowymi
i połączone kilkoma schodkami z niewielką komorą nad wspomnianym
już niewysokim przechodem. Rozplanowanie piętra było analogiczne
do parteru, tyle że pierwsze trakty były większe głębokości podcienia.
Tak więc od frontu znajdowały się wielkie izby przednie z alkierzami,
za nimi ciemne kuchnie i często komory lub alkowy. Trzecie trakty
mieściły wielkie izby tylne i wąskie przejście na drewniany zadaszony
ganek, ciągnący się wzdłuż elewacji tylnej ze schodami na podwórze,
gdzie lokalizowano komórki, stajnie, miejsce sekretne i studnie.
Podwórze to otaczano murami granicznymi z wrotami od ulicy Żydowskiej
(dziś Pereca).
Grupa kamienic pozarynkowych, schowana za zabudowę północnego
bloku pierzei wschodniej Rynku, żyła rytmem znacznie wolniejszym.
Przeobrażenia zmierzające do uzyskania analogicznego układu trzytraktowego
i rozplanowania jak kamienic sąsiednich trwały przez cały wiek
XVII, a nawet sięgnęły pierwszej połowy XVIII wieku.
Były to również podcieniowe, piętrowe kamienice, lecz przykryte
dachami dwuspadowymi o układzie szczytowym, o znacznie skromniejszym
programie wystroju elewacji.
Około połowy wieku XVIII większość kamienic, szczególnie przyrynkowych,
nie była już w posiadaniu Ormian. Kamienicę zamieszkiwała więcej
niż jedna rodzina. Bywało i tak, że własnością jednej rodziny
były dwie sąsiednie kamienice i jedna z nich była podnajmowana.
W tym też czasie, aż do 3 ćwierci XVIII wieku, miały miejsce przemiany
budowlane, podyktowane zapewne sprostaniem powyższym wymogom.
Uległy temu przede wszystkim kamienice przyrynkowe, przyuliczne
pozostały niemalże niezmienione, aż do wieku XIX. Prace przebiegały
w całej wewnętrznej strukturze kamienicy. Bryła pozostała niezmieniona.
W piwnicach założono sklepienia kolebkowe i wykonano wzmocnienia
konstrukcyjne.
Wymurowano "szyje" łączące bezpośrednio piwnice z terenem rynku.
Na parterze w pierwszym trakcie wzniesiono nowe ściany, przez
co wytworzył się układ wąskiej sieni z dwiema izbami po bokach.
Takie rozwiązanie zastosowano już wcześniej, bo w 2-3 ćwierci
XVII wieku w kamienicach nr 28 i 26. Ponadto w ramach XVIII-wiecznych
przemian wymieniono na murowaną zabudowę trzecich traktów oraz
nadbudowano II piętra, adaptując do tego celu przestrzeń strychową
i mury attyk, w których wybito otwory doświetlające i obramiono
je nowymi opaskami tynkowymi. Uzupełniono przy tym klatki schodowe
i często wydzielano dodatkowe kuchnie i alkowy.
Około połowy XVIII wieku, a generalnie na przełomie XVIII i XIX
w. pojawiły się dobudowane do zewnętrznych ścian izb tylnych i
skomunikowane z nimi, niewielkie, murowane, często piętrowe oficynki.
Do tego typu zabudowy, aczkolwiek o nieco innych formach dopasowanych
do lokalizacji, należały budynki na tyłach skrajnych kamienic
(nr 30 i 14).
W takiej formie zabudowa bloku przetrwała do około połowy XIX
w., kiedy to rozpoczął się kolejny etap jej przemian, a zakończony
przed rokiem 1888.
Tym razem dotyczyło to już wszystkich parcel. Z czasem poszczególne
kamienice przeszły w posiadanie nie jednej a częstokroć wielu
rodzin, najczęściej żydowskich.
Aby pomieścić tak wielu mieszkańców musiały zaistnieć liczne podziały
wnętrz, powielano pomieszczenia kuchenne. Był to jednak zabieg
niewystarczający.
Zlikwidowano attyki i założono nowe dachy - dwuspadowe o układzie
kalenicowym.
Pozwoliło to na ponowną nadbudowę drugich pięter wraz z adaptacją
obszernych strychów na poddasza doświetlane lukarnami.
Niezależnie od wymiany wewnętrznych klatek schodowych, zakładano
od strony dziedzińców drewniane galerie na żeliwnych wspornikach
ze schodami, dzięki czemu uzyskano od strony dziedzińca bezpośrednią
komunikację z wyższymi kondygnacjami.
W tym też czasie zarówno na tyłach kamienic, jak i w przestrzeni
międzyfilarowej podcieni mnożyły się liczne komórki i składy.
Regularna zabudowa w linii ulic Pereca i Bazyliańskiej pojawiła
się dopiero w pierwszej połowie XX wieku.
Wzniesiono tam budynki historyzujące lub bezstylowe. W takiej
formie zabudowa bloku przetrwała do końca lat 70-tych naszego
stulecia.
|
| Wystrój elewacji wnętrz mieszkalnych |
|
| |
Niewiele zachowało się z zabudowy powstałej w pierwszym okresie
- do 2 ćw. XVII wieku. Źródła ikonograficzne i opisowe są również
skąpe, wobec czego bardzo mało można powiedzieć o wystroju kamienic.
Z relacji Włocha Vanozzi (1596 r.) wiemy że: "...Zamoyski zaczął
stawiać to miasto w roku 1581 i już dzisiaj liczy do 400-stu domów
po większej części z włoska budowanych. Miasto formuje czworogram,
ma rynek obszerny, otoczony kształtnemi podsieniami, w których znajdują
się sklepy z różnemi towarami...". Z innych źródeł i zachowanych
śladów wiemy, że we wnętrzach występowały "belki podniesione na
płatewce", okna "z ramami do błon". Pomieszczenia pierwszego traktu
parteru były przesklepione, a piwnice przykryte drewnianymi stropami.
Należy tu zwrócić uwagę, że w okresie organizacji miasta i kształtowania
się pierwszej zabudowy nie było zapewne czasu na myślenie o dekorowaniu,
zarówno elewacji, jak i wnętrz mieszkalnych.
Nastąpiło to dopiero w okresie następnym - stabilizacji i pełnego
rozkwitu Zamościa, przypadającym na 2 i 3 ćwierci XVII wieku. Dwukondygnacyjne
fasady z attykami i przestrzenne wnętrza stworzyły możliwość ukazania
gustu i bogactwa właścicieli kamienic - Ormian. Elewacje rynkowe
podporządkowane zostały narzuconemu kanonowi dla wszystkich pierzei
rynku, ujednoliconych arkad podcieni, pasów fryzów, opraw okien,
linii gzymsów dwukondygnacyjnych attyk.
Pięć kamienic przyrynkowych bloku powtarzało ogólny schemat rozwiązania
fasady.
Dołem przebiegał ciąg arkad podcieni o łukach najczęściej pełnych,
wspartych na profilowanych impostach oddzielających je od prostokątnych
filarów i spiętych kluczem w postaci wolutowego zbiornika. Kondygnację
piętra wydzielały szerokie pasy fryzów ograniczone uskokowymi gzymsami.
Bezpośrednio na dolnym fryzie opierały się otwory okienne, rozstawione
zgodnie z rozplanowaniem wnętrz. Obramione były profilowanymi opaskami
z tablicowymi nadprożami i wieńczącymi je uskokowymi odcinkami gzymsów.
Całość dopełniała dwukondygnacyjna attyka z wysokim cokołem, gzymsem
i bogatym w formie grzebieniem ze sterczynami.
Elementem, który wyróżniał omawiane elewacje od pozostałych kamienic
rynkowych było bogactwo dekoracji sztukatorskiej. Było to niewątpliwą
zasługą Ormian, którzy przywieźli ze sobą tradycję motywów w postaci
fantastycznej plecionki roślinnej, samej lub z wplecionymi w nią
postaciami smoka czy Iwa na stojących łapach, uskrzydlonych główek
i rozetek. Wraz z motywami plecionki geometrycznej, hermowych pilastrów
z układem cekinowym, pasów perełek wypełniały, niejednokrotnie gęsto
wspomniane pasy fryzów, tablicowe nadproża i cokoły attyk. Uzupełnieniem
tej dekoracji były wypukłorzeźbione przedstawienia figuralne (np.
postacie Anioła, Madonny na smoku, czy scena Chrztu Chrystusa),
plakietki z gmerkami i inicjałami.
Elewacje były smuklejsze, gdyż poziom użytkowy rynku znajdował się
na głębokości około 0,8 m poniżej obecnego.
Fasady kamienic przyulicznych, niewidocznych z rynku, były dużo
bardziej skromne, pozbawione fryzów, sztukaterii i attyk, lecz powtarzające
motyw podcieni.
Elewacje tylne (od strony dziedzińca) były jeszcze skromniejsze.
Tylko w najbogatszych kamienicach nr 26 i 24 nad otworami okiennymi
parteru i piętra znajdowały się uskokowe kamienne gzymsy.
Obrazu kamienic dopełniała elewacja podcieniowa z szeregiem okien
z okiennicami, portali arkadowych lub prostokątnych z nadświetlami
lub bez, obramionych profilowanymi opaskami, z takimiż gzymsami,
zdobionych często rozetkami, uskrzydlonymi główkami i kartuszami
z gmerkiem.
Drzwi i okiennice były zapewne ,,... na dębinie blachą obite"...
lub "... powleczone pasami..." Analogiczne portale prowadziły do
izb przedniego traktu parteru oraz wielkich izb tylnych. Ościeża
niektórych z nich były gęsto pokryte ornamentem z plecionki roślinnej
i motywem winorośli, jak zachowane w kamienicy nr 26.
Podobny ornament oplatał półkolumienki zbliźnionych okien, a także
drzwi prowadzących do oficynki w izbach wielkich, jakie widoczne
są do dziś w kamienicy nr 26. W ścianach wykonywano różnorodne wnęki.
Te które służyły jako szafki ścienne zamykano drewnianymi drzwiczkami.
Swoistym rodzajem małych wąskich nisz były lawaterze na wodę święconą
(nr 30 i 26). Niektóre z nich posiadały ozdobną sztukaterię lub
kamienną oprawę.
Izby pierwszego traktu parteru, traktu środkowego, jak również niektóre
alkierze, alkowy i komory przesklepione były kolebkami, w większości
z lunetami. Bardzo ciekawy rodzaj sklepienia posiadały ciemne kuchnie
na piętrach.
Najlepiej charakter takiego sklepienia odda przytoczone zdanie z
wizji dokonanej w 1645 r. w kamienicy nr 16 "...kuchnia wielka...
w tejże kuchni komin wielki we cztery grani sklepem idzie wysoko
na łokcie 10 aż do cieńszego komina, który idzie na dach, wysoko
cienko murowany, który także idzie wzwyż na łokci dziesięć...".
Był to rodzaj otwartego paleniska, nad którym gotowano, ustawiano
różny: Sklepienie nad paleniskiem spełniało zadanie swoistego wyciągu.
Inne pomieszczenia ogrzewano "kominami rzezanymi". Nad wielkimi
izbami parteru i piętra oraz alkierzami rozpościerały się drewniane
profilowane stropy belkowe osadzone bezpośrednio w murze lub oparte
na murłatach i sosrębach. Na sosrębach i centralnych belkach umieszczono
dodatkową dekorację w postaci rozetek, ornamentalnych pasków, inskrypcji
i dat. Bezpośrednio pod stropami malowano na ścianach szerokie barwne
fryzy w formie ornamentu roślinnego lub figuralnego, (kamienice
nr 30, 26, 24). Fryzy te poniżej bywały wydzielone od gładkiej ściany
pasami profilowanych gzymsów. Obrazu wnętrz dopełniały elementy
wyposażenia ruchomego: szafki i szafy gdańskie, stoły na toczonych
nogach, podnóżki, krzesła, ławy różnego rodzaju skrzynie, miedziane,
srebrne i pozłociste świeczniki, lichtarze, naczynia i sprzęt kuchenny.
Wszechobecne były barwne kilimy, dywany i kobierce. Bywały też obrazy
na ścianach.
Jak pisze M. Zakrzewska - Dubasowa w książce o Ormianach zamojskich
-" barwny musiał być skrawek orientu pod polskim niebem". Ormianie
odeszli, ale pozostawili po sobie bogatą spuściznę.
Niestety wieki następne nie były dla niej zbyt przychylne. W latach
2 i 3 ćw. XVIII wieku na elewacjach pojawiły się nowe otwory okienne,
z tynkowanymi obramieniami wpasowanymi w dawną ornamentykę. W latach
około potowy XIX w. z elewacji zniknęły grzebienie attyk, pojawiły
się kolejne otwory okienne, drzwiowe i balkony. Wymieniono stolarkę.
Formy dekoracji zarówno zewnętrznej i wewnętrznej znacznie uproszczono.
W kolejnych latach większość stropów belkowych przerobiono na płaskie,
tynkowane sufity. Podłogi deskowe przykryto parkietami lub posadzkami.
Mnożące się podziały wnętrz zniszczyły lub zamazały nie tylko pierwotny
układ, ale i elementy wystroju.
W elewacji podcieniowej, w miejsce dotychczasowych okien wprowadzono
otwory drzwiowe, a przestrzeń międzyfilarową zabudowano prowizorycznymi
budkami. Z fasad zniknęło wiele obramień okiennych i sztukaterii,
a w dachach pojawiły się kolejne lukarny. Tyły parcel zabudowano
komórkami, szopami, murkami, szambami i ustępami.
|
| Rewaloryzacja |
|
| |
Przed setkami lat stworzono kamienice,
które byty zarówno domami mieszkalnymi, miejscem handlu, ale i także
formą prezentacji pozycji majątkowej i społecznej właściciela.
Były pięknym elementem zdobniczym zabudowy Rynku Wielkiego. W miarę
upływu lat i zmieniających się warunków, względy utylitarne skutecznie
deformowały ich urodę.
Pierwsze objawy odradzającego się poczucia wartości artystycznej
kamienic i rodzącego się pojmowania ich jako zabytku pojawiły się
w latach międzywojennych naszego stulecia. Od tego czasu organizowane
byty kolejne akcje konserwatorskie w latach: 1920-1937, 1957, 1963-197
oraz od drugiej połowy lat 70-tych do naszych dni. Ich cele i zakres
były różnorodne. Od kosmetyki architektonicznej elewacji, poprzez
wyrywkowe roboty budowlano-konserwatorskie, aż do ostatniej, w trakcie
której na bazie kompleksowej rewaloryzacji Starego Miasta adaptowano
kamienice z wprowadzeniem pełnej infrastruktury, konserwowano i
zrekonstruowano wiele detali.
Generalne wytyczne konserwatorskie dla Zamościa określił Plan Rewaloryzacji
z 1977 roku wskazując na zachowanie układu urbanistycznego z wieku
XVIII. Pod tym kątem pracownicy Wydziału Architektury i Konserwacji
Zabytków Politechniki Krakowskiej wykonali potrzebną dokumentację.
Ich realizacją zajął się Zamojski Oddział PP Pracownie Konserwacji
Zabytków. Efektem tego, a także starań wielu innych ludzi są cztery
kamienice przekazane Muzeum Okręgowemu w Zamościu i udostępnione
zwiedzającym. |
| Kamienice przyrynkowe |
|
| |
I Kamienica
"Wilczkowska" albo "Zamojska" (nr 30)
wzniesiona została w latach 1665-1674, kiedy właścicielem
działki był Jan Wilczek Rajca Zamojski. Jego inicjały zachowały
się do dziś wśród dekoracji elewacji i na belkach stropowych
we wnętrzach. Przed 1773 r.- adaptacja strychu na cele mieszkalne,
wybicie otworów okiennych w trzonie attyki; ok. połowy XIX
w. - wyburzenie górnej części attyki, wymiana dachu i klatki
schodowej, budowa na tyłach działki piętrowej kamieniczki
(Pereca nr 33); przed 1980 r. - rekonstrukcja elewacji i attyki;
1988 r. - zakończenie kompleksowej renowacji. |
|
 |
II. Kamienica "Rudomiczowska" (nr 28)
zbudowana została w latach 1645-1657 dla Bazylego Rudomicza profesora
Akademii Zamojskiej. 3-4 ćwierć XVII w. - zmiany funkcjonalne
we wnętrzu; 2 poł. XVIII w. - adaptacja części strychu na cele
mieszkalne, wybicie otworów okiennych w trzonie attyki; ok. poł.
XIX w. - rozebranie górnej części attyki, wymiana dachu i klatki
schodowej; po 1935 r. a przed poł. XX w. - na tyłach działki budowa
piętrowej kamieniczki (Pereca nr 31 ); przed 1980 r. - rekonstrukcja
elewacji i attyki; 1988 r. - zakończenie kompleksowej renowacji.
III. Kamienicę "Pod Aniołem", a także "Pod Lwami", "Pod św.
Małgorzatą, "Bartoszewiczów" (nr 26) wystawił Gabriel Bartoszewicz
w latach 1632-1634. Bogaty wystrój elewacji i wnętrz zachował
się do naszych czasów w znacznej mierze i jest uznawany jako reprezentatywny
dla kamienic sąsiednich. Lata między 1752 a 1775 r. - przebudowa
wnętrz, adaptacja strychu na mieszkania, wybicie otworów okiennych
w trzonie attyki.
lata ok. poł. XIX w. a przed 1888 r. - rozebranie górnej części
attyki i wymiana dachu; 1902 r. - budowa na tyłach dziatki dwupiętrowej
kamieniczki (Pereca 29); przed 1980 r. - rekonstrukcja elewacji
i attyki; 1988 r. - zakończenie kompleksowej renowacji.
IV. Kamienica "Pod Małżeństwem" lub "Szafirowa" (nr 24)
powstała jako jednopiętrowa w latach po 1634 a przed 1657 r. ok.
3 ćw. XVIII w. - przebudowa wnętrz; od ok. 1843 r. a przed 1888
r. - rozebranie górnej części attyki, wymiana dachu i klatki schodowej,
wybicie otworów w trzonie attyki; 1 ćw. XX w. - adaptacja poddasza
na mieszkania, przed 1980 r. - rekonstrukcja elewacji i attyki;
1988 r. - zakończenie kompleksowej renowacji.
V. Kamienica "Pod Madonną" lub "Sołtanowska" (nr 22)
wzniesiona została w latach 1642-1657 dla kupca lwowskiego Sołtana
Sachwetowicza. 1743-1770 -- przebudowa wnętrza, wzniesienie murowanego
trzeciego traktu; ok. poł. XIX w. a przed 1898 r. ponowna przebudowa
wnętrza, rozebranie attyki, nadbudowa drugiego piętra, wymiana
dachu i klatki schodowej; przed 1980 r. - rekonstrukcja pierwotnej
bryły, elewacji i attyki.
|
| Kamienice pozarynkowe |
|
| |
VI. Kamienica nr 20
powstała w latach od ok. 1642 a przed 1674. ok. poł. XVIII w. -
przebudowa wnętrz; XIX w. - wymiana dachu, remont całej kamienicy
i dostawienie na jej tyłach piętrowej oficynki.
VII. Kamienicę nr 18
wzniesiono w latach od 1642 r. do 3 ćw. XVII w. jako częściowo murowaną,
częściowo w konstrukcji drewnianej. ok. poł. XVIll w. - wymurowanie
piętra; ok. poł. XIX w. - wymiana dachu i klatki schodowej, dobudowa
na tyłach kamienicy dwupiętrowej oficyny.
VIII. Kamienica nr 16
powstała w latach od 2 ćw. XVII w. a przed 1645 r. Jej trzeci trakt
był drewniany. Lata po 1645 a przed 1694 r. - dobudowa trzeciego
traktu parteru; poł. XVIII w. - nadbudowa trzeciego traktu na piętrze,
dostawienie na tyłach kamienicy murowanej oficynki; XIX w. - wzniesienie
piętrowego bezstylowego budynku na tyłach działki (wyburzony w latach
1978-80).
IX. Narożna kamienica nr 14
powstała częściowo jako murowana, częściowo jako drewniana w latach
między 1 a 3 ćw. XVII wieku.
Przełom XVIII i XIX w. - zamknięcie od północy pierwszych traktów
nową ścianą i dobudowanie piętrowej kamienicy z fasadą zwróconą
do ulicy Bazyliańskiej; 1 poł. XX w. - dobudowa kolejnego budynku,
a następnie ciągu pawilonowych zabudowań wzdłuż ulicy Bazyliańskiej
(te ostatnie wyburzone w latach 1978-80).
|
|
Urszula Fidecka
|
|
|
|