PRAWDA W NAUCZANIU PRYMASA POLSKI STEFANA KARDYNAŁA WYSZYŃSKIEGO

Rok 2001 został jednogłośnie uznany przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej rokiem Prymasa Polski Kardynała Stefana Wyszyńskiego z racji przypadającej w tym roku setnej rocznicy urodzin. Choćby po samym głosowaniu w naszym parlamencie można stwierdzić, że jest on dla Polaków niekwestionowanym autorytetem i wzorem do naśladowania. Świadczy też o tym toczący się proces beatyfikacyjny tego wielkiego Polaka. Czy jednak pamiętamy jeszcze czym zasłużył sobie na tak powszechny szacunek? Chcąc przypomnieć treść jego nauczania społecznego, które jeszcze w 1989 roku podlegało cenzurze, pragniemy włączyć się w ogólnopolskie obchody roku Prymasa Tysiąclecia. W najbliższym czasie na łamach naszego pisma opublikujemy cykl artykułów przedstawiający niektóre z aspektów nauczania kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W jednym z pierwszych publicznych wystąpień po uwolnieniu z ponad trzyletniego uwięzienia przez polskie władze komunistyczne, kardynał Stefan Wyszyński ogłosił na Jasnej Górze w dniu 2 września 1956 roku, że kamieniami węgielnymi w budowaniu ładu społecznego są prawda, wolność, sprawiedliwość i miłość. To stwierdzenie prymasa o prymacie tych wartości zostało kilka lat później w roku 1963 potwierdzone przez papieża Jana XXIII w encyklice "Pacem in terris". Nauczaniu o tych 4 wartościach poświęcone będą moje najbliższe artykuły w "Rubieży". Na początek zajmę się zagadnieniem prawdy.
Czym więc dla prymasa była prawda? Według niego "jest to zgodność umysłu z rzeczywistością. Prawda jest zasadniczo jedna - w każdej sprawie, w każdym zdarzeniu, w każdej myśli i w każdym czynie". Fakt, że we współczesnym świecie na co dzień spotykamy się z różnymi prawdami, wynika z poszukiwania prawdy tylko w naturze człowieka, bez odwoływania się do Boga. Człowiek z obawy przed długotrwałym poszukiwaniem i zaniechaniem pracy nad samym sobą często zadawala się półprawdami lub zafałszowanymi prawdami podawanymi przez media i społeczeństwo, w którym żyje. W imię wolności odrzuca Boga, Kościół, poddaje w wątpliwość sens istnienia prawdy. Aby temu zapobiec kardynał Wyszyński stawał w obronie prawdy głoszonej przez Kościół od dwóch tysiącleci. Zwracał się bezpośrednio do każdego słuchacza indywidualnie, by dążył do pełnej, czystej prawdy. Dążenie do poznania prawdy należy do obowiązku każdego człowieka. Jest to największe z praw człowieka - "prawo rozumnej istoty do prawdy", którego nikt nie może przekreślić. Ograniczenie prowadzi do dewiacji w życiu społecznym, czego przykład mieliśmy w czasie, gdy nasza Ojczyzna nazywana była Polską Rzeczpospolitą Ludową.
Wszystkie wysiłki zmierzające do ustalenia tego, czym jest prawda, poznania prawdy o sobie i świecie, a następnie dzielenie się nią mają na celu zbudowanie ładu społecznego. Tylko dzięki prawdzie może zawiązywać się zaufanie między ludźmi, między rządzonymi i rządzącymi. Posługiwanie się kłamstwem czy obłudną propagandą jest krótkowzroczną polityką, która wcześniej czy później przyniesie ujemne skutki, począwszy od utraty zaufania i szacunku, a kończąc na otwartej wrogości tych, którzy zostali oszukani. Żądanie, by życie społeczne oparte było na prawdzie szczególnie potrzebne było Polsce, o której dobro przez całe życie zabiegał prymas Wyszyński, gdy panował w niej totalitarny ustrój komunistyczny, gdy społeczeństwo nie było informowane o rzeczywistej sytuacji kraju, gdy poddane było wszechogarniającej marksistowskiej propagandzie, gdy uczone było fałszywej historii własnego narodu, gdy trudno było żyć w strukturach państwa zgodnie z wewnętrznymi przekonaniami, gdy zwalczane były światopoglądy różne od tzw. naukowego.
Wypaczenia prawdy w życiu społecznym nie występują jedynie w reżimach totalitarnych. Równie dobrze mogą istnieć i w reżimach demokratycznych. By nie dopuścić do jej zakłamania należy ją postawić ponad wszystkim co się aktualnie dzieje. Trzeba przyjąć postawę pokory i ludzkiej ograniczoności, że w pełni nikt i nigdy nie ogarnie prawdy. "Tylko jeden Człowiek mógł bezpiecznie powtarzać, że jest Prawdą, Człowiek - Bóg".
Podsumowując naukę kardynała Wyszyńskiego dotyczącą prawdy można wyciągnąć następujące wnioski: jest ona podstawą ładu społecznego o obiektywnym, absolutnym i transcendentnym charakterze. Dążenie do jej poznania i życia zgodnie z nią jest obowiązkiem każdego człowieka i każdego społeczeństwa, czego nie może zabronić żadna ziemska władza. Jest punktem wyjścia do realizacji innych wartości w życiu społecznym. Stawanie w jej obronie jest jednym z najważniejszych zadań człowieka, czemu Prymas Tysiąclecia dawał przykład przez całe swe życie, nie uciekając przed prześladowaniami i długoletnim więzieniem.
Krzysztof Ziemiński

 
Powrót do wrót (portalu:)